rotating_baner

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 listopada 2016

Podsumowanie cz. 2

Przed nami druga część podsumowania naszej 5-miesięcznej podróży "życia" na Antypody. Tym razem skupimy się na przygotowaniach, przewodnikach, ubezpieczeniach i dostępie do gotówki. Wpis wyszedł znowu tak duży i spraw uzbierało się tyle, że z pewnością będzie jeszcze część trzecia podsumowania. Jak widać zrobił nam się lekki wieloodcinkowy serial. Ale to chyba dobrze, co?

Poprzednią część z podsumowania znajdziecie tutaj: Podsumowanie cz. 1

Przygotowania - co zabrać



W ferworze pakowania, dzień czy dwa przed wyjazdem.

wtorek, 27 września 2016

Podsumowanie cz.1

Nadszedł w końcu czas na jeden z najważniejszych wpisów na blogu. Spróbujemy podjąć wyzwanie i dokonać podsumowania naszego wyjazdu życia. Co prawda jeszcze cała Indonezja została nam do opisania, ale chyba możemy zrobić mały wyjątek. Na Indonezję przyjedzie jeszcze czas. Zwłaszcza, że mimo kilku minusów Indonezja okazała się krajem, który ma bardzo wiele do zaoferowania i na pewno jest warta opisania. A tymczasem zapraszamy wszystkich na pierwszą część podsumowania naszego 5-miesięcznego wyjazdu z dwoma maluchami.

Hobbiton - nie można tam nie pójść będąc w Nowej Zelandii

środa, 29 czerwca 2016

Góry Błękitne

Nie wiemy jak to się stało, ale przy opisywaniu naszego rendez vous z Nową Południową Walią w Australii pominęliśmy jedno znaczące miejsce. Kompletnie nie mamy pojęcia jak to się stało, bo przecież Góry Błękitne, o których mowa z pewnością nie zasługują na pominięcie. Zatem nadrabiamy zaległości i na moment z Fidżi przeniesiemy się jakieś 3500 km na południowy zachód by zapoznać się z niezwykłymi górami.

wtorek, 3 maja 2016

Plaże Queensland

Możecie zapytać dowolną osobę o Australię i wszyscy Wam powiedzą, że tam jest niebezpiecznie. Śmierć w bolesnych męczarniach czai się na każdym kroku. Jakoś tak się porobiło, że prawie wszystkie najbardziej jadowite stworzenia na świecie postanowiły zamieszkać właśnie na tym odległym kontynencie. Tak, więc dwa najbardziej jadowite węże (Fierce Snake i Eastern Brown Snake) można spotkać właśnie w Australii. Są tu też jedne z najbardziej jadowitych pająków jak: Sydney Funnel Web czy spotykany w całej Australii malutki Red Back Spider. A najbardziej jadowite stworzenie na Ziemi, gdzie można spotkać? Oczywiście, że w Australii. Zobaczcie o jakiej bestii mowa. Zapraszamy na plaże Queensland.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Sydney

Kierownik wycieczki lub jak kto woli Filip właśnie się obudził. Dochodzi 18, stoimy w gigantycznym korku. Nawigacja mówi: za 20 minut będziecie na miejscu, w końcu to tylko 15 km. Terefere, jedziemy ślimaczym tempem, co chwila stojąc na światłach. Na tylnim siedzeniu Filip rozpoczyna lament. Nie da rady dalej, trzeba się zatrzymać. Pół godziny wytchnienia na przydrożnej stacji benzynowej i ruszamy dalej. Wiele nie pomogło, kierownik protestuje jakby przerwy wcale nie było. Kiedy wreszcie dotrzemy do naszego noclegu?
Nasza przygoda z Sydney wcale nie zaczęła się dobrze, najpierw koszmarny korek, a na drugi dzień zaliczamy wizytę u lekarza. Filip w nocy dostaje wysokiej gorączki. Poza tym żadnych objawów. Jak się okazuje później nasz najmłodszy podłapał gdzieś tzw. trzydniówkę (niegroźna choroba wirusowa) czyli trzy doby wysokiej gorączki, potem przychodzi wysypka na całym ciele, która trwa może dwanaście godzin. W końcu jednak ruszamy zobaczyć jedno z najbardziej wyczekiwanych miast podczas naszej podróży. Zobaczcie jak poradziliśmy sobie z Sydney.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Kozi

Ostatnio sprawa z wstawianiem czegokolwiek na bloga robi się coraz trudniejsza. Jedyny wolny czas kiedy cokolwiek można napisać, czy też wybrać jakieś zdjęcia, to moment kiedy dzieciaki oddały się w objęcia Morfeusza. Ta wielka chwila nadchodzi dopiero późnym wieczorem, około 22. Wtedy jest czas by cokolwiek napisać. Niestety smutna prawda jest taka, że i nas ostatnio coraz częściej wtedy dopada ogromna ochota na sen. Może to Fidżi, gdzie teraz jesteśmy tak na nas rozleniwiająco działa. W każdym razie teraz jeszcze się udało, zobaczcie jak nie zdobyliśmy Góry Kościuszki.

poniedziałek, 28 marca 2016

The Grampians

Po przebyciu Great Ocean Road naszego Holdena Cruze kierujemy na północ, gdzie znajduje się kolejny ciekawy przystanek na naszej mapie podróży po Australii. Jeszcze nie wiemy, ale tego dnia Australia dotrze do nas całą swoją mocą za sprawą wszechobecnej fauny. Na Great Ocean Road w zasadzie w tej materii niewiele się działo. Były misie koala, a Roberta ugryzła w palec dwucentymetrowa mrówka. Pozatym nic wartego uwagi. Dopiero jak wjechaliśmy do Parku Narodowego Grampians to zaczęły się dziać dziwne rzeczy.

wtorek, 22 marca 2016

Great Ocean Road

Po zakosztowaniu odrobiny luksusów w postaci wygodnego łóżka odpalamy naszego Holdena Cruze z wypożyczalni i ruszamy z Melbourne na zachód. Naszym celem niezwykła trasa drogowa. Długa na 243 kilometry szosa od miasta Torquay do miasta Warrnambool o wdzięcznej nazwie Great Ocean Road .

piątek, 18 marca 2016

Witaj Australio!

Po sześciu tygodniach spania na karimacie w namiocie lądujemy wreszcie na zwykłym łóżku na przedmieściach Melbourne. Chociaż nie obyło się bez problemów. I to nawet sporych. Jakimś cudem rezerwujemy nocleg przez Airbnb, ale mylimy daty! Zamiast na luty mamy 'booking' na marzec. Grrr... Trochę podbramkowa sytuacja, bo na noclegu jesteśmy dopiero około 12 w nocy, a tu taki klops. Na nasze szczęście gospodarze godzą się byśmy spędzili pierwszą noc u nich w salonie na podłodze, potem zwalnia się lokal i kolejne dwie noce śpimy już na upragnionym łóżku. Od tamtego dnia trzy razy sprawdzamy daty zanim coś zarezerwujemy. I Wam też to radzimy.
Nazajutrz łapiemy pociąg do centrum i wpadamy w wir zwiedzania. Zapraszamy na krótki spacer po drugim największym mieście Australii: Melbourne.