rotating_baner

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiang Mai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiang Mai. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2013

Chiang Mai ZOO i weekendowe targowiska

Z rozrywek jakie jeszcze oferuje Chiang Mai postanowiliśmy sprawdzić jakie mają ZOO. Zwłaszcza, że chwalą się iż mają wielkie akwarium z najdłuższym w tej części Azji podwodnym tunelem, który liczy aż 130 metrów. Samo ZOO takie sobie, mają pandy, ale trzeba za nie dodatkowo zapłacić, był też biały tygrys. Chyba rzadkość. Teren jaki to ZOO zajmuje jest ogromny. Trzeba się sporo nabiegać. Można chyba też własnym samochodem wjechać :-) Co do akwarium, które miało powalić to zgodnie orzekliśmy, że lipa. Nie jesteśmy jakimiś fanami takich rozrywek i do tej pory widzieliśmy tylko jedno ogromne akwarium z tunelem w Walencji i było ono tak z 10 razy lepsze. Jak ktoś nigdy nie widział to można zobaczyć, ale wiele bym się nie spodziewał. Co jest fajne w tym ZOO to to, że można karmić samemu niektóre zwierzęta, zatem napotkany słoń dostał od nas kilka ogórków.

niedziela, 17 listopada 2013

Loy Krathong

To co nas zajmuje do późna od dwóch dni to właśnie święto Loy Krathong. Nie przypadkowo jesteśmy w Chiang Mai właśnie w tym terminie, wtedy w całym kraju, a szczególnie w Chiang Mai obchodzi się to święto. Przypada ono w pełnię księżyca w listopadzie. Ludzie by uhonorować wodne duchy i uczcić zakończenie pory deszczowej spławiają lampiony zrobione z kwiatów i świeczek w wodzie. W Chiang Mai dodatkowo puszcza się jeszcze lampiony w powietrze. Widok jest to niesamowity jak setki takich lampionów unoszą się w powietrzu nad miastem. Na czas tego święta udekorowane są budynki i świątynie, a przez miasto przechodzą liczne parady. No i oczywiście nie może też zabraknąć ogni sztucznych, które nonstop wybuchają, nawet jak to piszemy to je jeszcze słychać za oknem.

sobota, 16 listopada 2013

Kumulacja

Dzisiaj mieliśmy kumulację, tzn działo się tyle że jest już na zegarze 00:34 a my dopiero mamy czas żeby usiąść i wrzucić jakieś zdjęcia. Wszystkiego z pewnością nie damy rady opisać, a co nie damy rady to będzie jutro. Z lokalnego biura podróży mieliśmy wykupione tzw 1 Day Safari. Trochę to śmieszne było miejscami, ale "największe" okoliczne atrakcje mamy zaliczone. To po kolei, zaczęło się od wizyty na farmie storczyków i motyli. Nic specjalnego, można sobie darować. Równie ładne storczyki można zobaczyć zwyczajnie spacerując po mieście.

piątek, 15 listopada 2013

Doi Suthep i tajniki tajskiej kuchni

Jeżeli ktoś zastanawiałby się jaką świątynię zwiedzić w Chiang Mai lub okolicach to podpowiadamy Wat Phra That Doi Suthep (może być w skrócie Doi Suthep, każdy w Chiang Mai wie o co chodzi). Dojazd tam dość łatwy i tani tzw zbiorowymi taksówkami. Trzeba dorwać pierwszego lepszego gościa z czerwonym samochodem (bardziej prawdopodobne jest to, że to on nas wcześniej zaczepi) i powiedzieć mu, że się chce do Doi Suthep join taxi. I on za 3zł dowiezie nas do miejsca, gdzie będziemy mogli do kolejnej taksówki tym razem już do celu. Tylko tutaj nie ruszymy dopóki nie uzbiera się pełen samochód. To drugie taxi to koszt 5zł od osoby. Powrót podobnie a nawet prościej, bo często już jedną taksówką dotrzemy blisko swojego hotelu. A świątynia przepiękna, zresztą oceńcie sami.

czwartek, 14 listopada 2013

A maluch znowu w świątyni

Jakoś jeszcze świątynie nam się nie znudziły na szczęście, więc dzisiaj w luźnym programie zwiedzania dwie z tzw listy "must see" w Chiang Mai. Zanim do nich dojdziemy jeszcze ciekawa, bo cała z drewna, świątynia Wat Pan That z 14 wieku.